Instytut Muzyki i Tańca wspiera profesjonalnych muzyków, tancerzy i instytucje artystyczne w realizacji ich misji

Zapis spotkania dyrektorów instytucji kultury

2 lipca 2020 r. odbyło się spotkanie dyrektorów instytucji kultury, zorganizowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Instytut Muzyki i Tańca oraz Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego.

Spotkanie on-line zostało zaadresowane do dyrektorów instytucji kultury nadzorowanych przez MKiDN, a jego głównym tematem była implementacja obowiązujących norm prawnych, w tym zapisów dotyczących kultury w Rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii oraz zagadnienia związane ze wznowieniem działalności i przygotowaniem instytucji do otwarcia dla publiczności.

Na początku spotkania Elżbieta Wrotnowska-Gmyz, dyrektor Instytutu Teatralnego im. Z. Raszewskiego, omówiła i poddała dyskusji z uczestnikami możliwe strategie powrotu publiczności do placówek artystycznych. W pierwszej części spotkania uczestnicy mogli ponadto odbyć konsultacje z ekspertami, dotyczące aktualnych wytycznych, związanych z organizacją wydarzeń artystycznych, jak również uwarunkowań wynikających z prawa pracy, w szczególności dotyczących pracy zdalnej. Odpowiedzi na pytania udzielali zaproszeni eksperci: mecenas Piotr Wojciechowski (ekspert w zakresie prawa pracy) oraz dr Paweł Abramczyk, dyrektor Departamentu Przeciwepidemicznego i Ochrony Sanitarnej Granic GIS. Rozmowę moderowała ponadto Katarzyna Meissner, dyrektor Instytutu Muzyki i Tańca.

Poruszane przez uczestników konferencji problemy najczęściej koncentrowały się (podobnie jak na poprzedniej konferencji) na tematach związanych z bezpieczeństwem artystów, pracowników administracyjnych i widzów. Dotyczyły takich zagadnień jak dystans społeczny, reżimy bezpieczeństwa w trakcie wydarzeń artystycznych, dezynfekcja obiektów, noszenie maseczek, udział dzieci i młodzieży w wydarzeniach artystycznych. Wiele pytań dotyczyło również kwestii czysto prawnych, takich jak stosowanie przepisów związanych z pozyskiwaniem i gromadzeniem danych osobowych widzów, składanie oświadczeń o stanie zdrowia czy zakres odpowiedzialności prawnej osób zarządzających instytucjami kultury. Część pytań dotyczyła uregulowań prawa pracy dotyczących pracy zdalnej, różnic między pracą zdalną a telepracą, zapisów regulaminów pracy w zakresie zachowania reżimów bezpieczeństwa w pracy.

W drugiej części konferencji dr Artur Szklener, dyrektor Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina, omówił kwestie związane z warunkami korzystania z dopłat do wynagrodzeń z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych przez instytucje kultury. Następnie Agnieszka Komar-Morawska, dyrektor Departamentu Narodowych Instytucji Kultury (Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego) omówiła przygotowanie do okresu sprawozdawczego dla instytucji kultury nadzorowanych przez MKiDN.

Poniżej znajdą Państwo zapis pytań oraz udzielonych na nie odpowiedzi z pierwszej części spotkania – mamy nadzieję, że posłuży jako przewodnik dla osób zarządzających instytucjami kultury w Polsce.


Pytanie 1 (autorka: Hanna Pałuba, Teatr Żydowski im. E.R. i I. Kamińskich – Centrum Kultury Jidysz, zastępca dyrektora ds. Centrum Kultury Jidysz):

Czy wznowienie działalności artystycznej bez udziału publiczności, w kolejnym etapie z jej udziałem wymaga pozyskania opinii GIS? We wcześniejszych wytycznych rekomendowano zwracanie się do Głównej Inspekcji Sanitarnej tylko w uzasadnionych przypadkach.

Odpowiedź (Paweł Abramczyk, Główny Inspektorat Sanitarny, dyrektor Departamentu Przeciwepidemicznego i Ochrony Sanitarnej Granic, dalej jako PA):

Główny Inspektorat Sanitarny, urząd obsługujący Głównego Inspektora Sanitarnego jako szefa całej inspekcji sanitarnej, nie zajmuje się wydawaniem takich zgód, nie leży to w zakresie naszych obowiązków. Tym niemniej rzeczywiście GIS rekomendował i nadal rekomenduje utrzymywanie stałego kontaktu z jednostkami Państwowej Inspekcji Sanitarnej (powiatowymi stacjami sanitarno-epidemiologicznymi i wojewódzkimi stacjami sanitarno-epidemiologicznymi na terenie poszczególnych województw i powiatów). To te właśnie jednostki powinny służyć wsparciem przy rozwiązywaniu dylematów i podejmowaniu trudnych decyzji, oferować doradztwo i poradnictwo, tak jak czyniły to przed pojawieniem się wirusa COVID-19.

Pytanie 2 (autorzy: Magdalena Kaczorowska, Polska Opera Królewska, zastępca dyrektora; Maciej Figas, Opera Nova w Bydgoszczy, dyrektor):

Czy w przypadku braku możliwości zachowania odległości 1,5 m pomiędzy muzykami w orkiestronie (nawet po zredukowaniu składu) możliwe jest wykonywanie przedstawień? Oczywiście przy założeniu, że wszyscy muzycy są zdrowi, co potwierdzają w wypełnionym oświadczeniu o stanie zdrowia. W jaki sposób prowadzić poszczególne działania artystyczne z dostosowaniem do wymogu zachowania dystansu 1,5 m pomiędzy występującymi w przypadku np. artystów baletu czy chóru.

Odpowiedź (PA): 

Ponieważ kwestie te omawialiśmy na poprzedniej konferencji, tylko przypomnę, iż jest to realny problem, towarzyszący zarówno występom z udziałem orkiestry (ze względu na małe odległości między członkami orkiestry, w szczególności w takich przypadkach, gdzie nie można stosować masek/przyłbic), jak i występom baletowym i teatralnym, gdy odgrywane są sceny z elementami tańca – wówczas artyści muszą być blisko siebie, również bez masek/przyłbic.

Najważniejszą sprawą są środki zaradcze, a przede wszystkim „bezwzględna świadomość artystów”, co do swojego stanu zdrowia i odpowiedzialności za innych. Lepiej jest spektakl odwołać (wówczas gdy nie ma dublera dla źle czującego się artysty), niż narazić cały zespół i część widowni na zarażenie. Jeśli do wiadomości publicznej dostanie się informacja o zarażeniu w danym teatrze czy operze – straty wizerunkowe będą trudne do odrobienia.

Przypominam, że w obowiązujących instytucje kultury wytycznych są zapisy dotyczące mierzenia temperatury ciała u pracowników – warto z tego korzystać (po przybyciu do pracy członków personelu technicznego, artystów, muzyków), warto również stosować 4-pytaniową ankietę (czy wystąpiła gorączka, czy w ostatnich 14 dniach był kontakt z osobą zarażoną, czy miało się kontakt z osobą, która była w izolacji, czy występuje kaszel/gorączka/duszności).

Tam oczywiście, gdzie to możliwe, konieczne jest zachowanie dystansu społecznego, odseparowanie członków zespołu artystycznego od siebie. Tam, gdzie pozwalają na to rozmiary orkiestronu, można stosować ścianki z plexi, może mieć to jednak negatywny wpływ na jakość odtwarzanej muzyki.

Pytanie 3 (autorka: Katarzyna Meissner, dyrektor Instytutu Muzyki i Tańca, dalej jako KM):

„Kolejną kwestią jest dezynfekcja powierzchni. To pytanie powtarza się bardzo często. Tyczy się to tej powierzchni, która dotyczy części backstage’owej i sceny. Jaki sposób dezynfekcji jest najlepszy. Czy korzystać z ozonowania? Czy wentylacja jest formą dezynfekcji?

Odpowiedź (PA): 

Rozprawmy się z pewnymi mitem: otóż wietrzenie sali nie jest metodą dezynfekcji, a metodą wymiany powietrza (ze zużytego na powietrze świeże z zewnątrz), tym niemniej wietrzenie jest najlepszym sposobem na ograniczenie ryzyka transmisji zakażenia. Jest tanią i dobrą metodą na przygotowanie sali czy uczynienie tego miejsca bezpieczniejszym. Dodam, że nowoczesne systemy, polegające na recyrkulacji powietrza (stosowane najczęściej w centrach handlowych) niosą za sobą zwiększone  ryzyko zarażenia, gdyż w takich systemach tylko część powietrza jest jedynie oczyszczana, a większość jedynie „odświeżana” i wpompowywana z powrotem. Na szczęście większość teatrów to obiekty stare, często historyczne. Jeżeli mają systemy wentylacyjne – to te starsze i prostsze, gdzie dochodzi do całkowitego „wyciągnięcia” powietrza z danego pomieszczenia na zewnątrz i wprowadzenia nowego, zassanego z zewnątrz. Nowsze budynki (z ostatniego 10-lecia) najczęściej mają system bliższy systemowi wykorzystywanemu w centrach handlowych, gdzie niestety tylko część powietrza jest wymieniana.

Ozonowanie jest metodą drogą i wymagającą czasu, ponadto każdorazowo w trakcie i po ozonowaniu należy osiągnąć odpowiednie stężenie ozonu. Zanim do obiektu po ozonowaniu wprowadzimy ludzi, ozon trzeba wywietrzyć jeszcze raz (trzeba wymienić tak naprawdę całe powietrze po ozonowaniu – osiągnąć wskaźnik, by stężenie ozonu osiągnęło poniżej 100 μg/m3 wg rekomendacji WHO). Dodatkowo w teatrach jest mnóstwo balkonów, loży, kuluarów, kolumn itp. Tam to powietrze może trudno się poddawać wietrzeniu i ozon, który drażni spojówki, drogi oddechowe, może tam pozostać w większej koncentracji. Ozon ponadto pozostaje na materiałach porowatych (obicia foteli, zasłony itd.) i trudno jest tak naprawdę osiągnąć jego najlepsze, a zarazem bezpieczne stężenie. U osób narażonych na działanie powietrza z pozostałością ozonu może wystąpić kaszel, powodujący rozpylanie aerozolu wokół osoby kaszlącej. Jeśli będziemy mieli koło siebie osobę zarażoną (nawet bezobjawową), która zacznie kaszleć w wyniku podrażnienia jej dróg oddechowych ozonem, nasze ryzyko zarażenia wzrośnie.

Ponadto ozon jest bardzo aktywną/reaktywną postacią tlenu. Niszczy on styki elektryczne, przyśpiesza zużywanie się kostiumów, tkanin dekoracyjnych itp. Uważam, że inne metody dezynfekcji są równie użyteczne, a skuteczniejsze i mniej inwazyjne. Taką bezpieczną i przydatną metodą jest zamgławianie przy pomocy tzw. suchej mgły. Tutaj czynnikiem aktywnym jest tlen uwalniany z perhydrolu (wody utlenionej). Trzeba osiągnąć duże stężenie mgły przy pomocy tych zamgławiaczy i w przypadku dużych sal widowiskowych może okazać się to dosyć drogie. Perhydrol uwalnia aktywny tlen atomowy, który działa na pewne rzeczy podobnie jak ozon (przyspiesza zużywanie się tkanin i ma negatywny wpływ na elektronikę), nie ma jednak drażniącego działania i zapachu.

Optymalną metodą aktywnej dezynfekcji jest stosowanie lamp ultrafioletowych, zarówno powierzchniowych (tak jak dzieje się to np. w gabinetach dentystycznych, gdzie lampa UV naświetla powierzchnię całego gabinetu), jak i przepływowych (gdy urządzenia pobierają powietrze i wywołują przepływ powietrza, działając jak przeciwwirusowy i bakteriobójczy filtr).

Najważniejsze jest, aby widzowie przychodzący do instytucji kultury byli zdrowi, wypełniali oświadczenia o zdrowiu, ważna jest zatem samoświadomość widzów. Musimy założyć, że ktoś, kto czuje się źle, do teatru (opery, filharmonii) nie przyjdzie. Oddzielnym zagadnieniem jest natomiast wzmożona dezynfekcja pomieszczeń i elementów najczęściej dotykanych przez widzów (klamki, uchwyty, krany itd.). Jeżeli dojdzie do aktywnego zanieczyszczenia np. fotela (w wyniku wymiotów czy kaszlu), najlepszym sposobem jest dokładne wyczyszczenie tej wykładziny detergentem i alkoholem (min. 60 %). Te preparaty są w miarę niereaktywne i na ogół nie niszczą tkanin obiciowych i mebli. Stosując je, mamy kontrolę co do konkretnej powierzchni, na której preparaty takie używamy.

Podsumowując, właściwa kolejność działań jest taka:

  • prewencja, czyli dbanie o to, by w instytucji kultury (personel, aktorzy, widzowie) przebywały wyłącznie  osoby zdrowe i samoświadome swojej odpowiedzialności za innych,
  • wietrzenie sali,
  • działanie reaktywne – w momencie, jeśli coś się wydarzy, należy zastosować aktywne czyszczenie sali – doradzam przede wszystkim lampy ultrafioletowe, aktywną suchą mgłę, a odradzam ozon.

Pytanie 4 (autor: Zbigniew Cierniak, Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”, dyrektor):

Jak traktować wytyczne w sprawie kostiumów i ich prania? Częste pranie kostiumów wpływa niekorzystnie na ich trwałość. Jeżeli każdy artysta ma indywidualny zestaw kostiumów i indywidualną szafkę do przechowywania kostiumów, czy można zrezygnować z prania i zastąpić je ozonowaniem?

Odpowiedź (PA):

Jest to kwestia indywidualnej decyzji (czym innym jest ozonowanie strojów, czym innym jest ozonowanie sali). Kostiumy poddawane ozonowaniu będą się szybciej zużywały, chodzi w szczególności o elementy wykonane z gumy, kauczuku, które będą ulegały szybszej degradacji. Wszystko, co w kostiumie jest elastyczne, pod wpływem ozonu będzie się stawało kruche i będzie traciło bardzo szybko swoje właściwości. Jest to jednak kwestia oceny ryzyka, co jest mniej lub bardziej korzystne – czy częściej prać, czy ozonować.

Często używany kostium, który nie jest każdorazowo prany, potencjalnie jest rozsadnikiem drobnoustrojów. Natomiast jeżeli artysta używający stroju jest zdrowy – można przyjąć, że jego kostium nie jest źródłem zakażenia. Jeżeli jest to kostium przypisany do konkretnego artysty i przechowywany jest on w oddzielnej, zabezpieczonej, oddzielonej od innych szafce – nie musi być prany za każdym razem po występie. Nie ma bowiem potencjalnego zagrożenia transmisją zakażenia, o ile kostium nie został ubrudzony (skontaminowany) materiałem biologicznym.

Pytanie 5 (z czatu) (autor: Adam Balas, Europejskie Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego, dyrektor):

Uprzejmie proszę o informację dotyczącą konieczności lub braku konieczności używania maseczek przez artystów (gościnnych), podczas prezentacji na estradzie w warunkach: mały zespół kameralny (3–6 osób), duża estrada, możliwość zachowania odstępów 1–2 m między muzykami, brak kontaktu z publicznością.

Odpowiedź (PA):

Istotne są tutaj czynności wykonywane przez artystów na scenie. Jeśli grają na instrumentach muzycznych klawiszowych, strunowych, perkusyjnych i mogą zachować odstępy wynoszące 1–2 metry, mogą wówczas występować bez maseczek (ważne jest zachowanie dystansu).

Przy występach, które mają charakter bardziej „emisyjny” (takich jak śpiew, recytacja, dialogi, także w pewnym stopniu instrumenty dęte), artysta generuje z ust aerozol na odległość 2–4 metrów (instrumenty dęte – mniejsze zagrożenie, ale wciąż istotne,  powodowane gromadzeniem się śliny w ustnikach i skroplonej pary wodnej z powietrza wydychanego przez muzyka w poszczególnych elementach instrumentu). Dlatego należy pamiętać o dystansie: są to minimum 2 m przy dialogach, a przy większej ekspresji jest to 4–6 m. Pamiętajmy, że stosowanie maski w wielu przypadkach jest niemożliwe (śpiew czy recytacja), dlatego kluczowa jest tu odległość miedzy artystami.

Pytanie 6. (autorzy: Krzysztof Płatek, Teatr Wielki-Opera Narodowa, zastępca dyrektora ds. administracyjnych; Marta Gregorowicz, Filharmonia Podkarpacka im. Artura Malawskiego w Rzeszowie, zastępca dyrektora)

Jakie podstawy prawne do działania mają bileterzy, jeśli widz mimo poinformowania o obowiązku noszenia maseczki i złożenia oświadczenia o stanie zdrowia nie zastosuje się do wymagań? Czy mamy prawo go nie wpuścić, czy należy wezwać policję i czy widz ma podstawę do żądania zwrotu za bilet? Czy osoby, które z różnych powodów są zwolnione z noszenia maseczek, powinny być wpuszczane na koncert?

Odpowiedź (PA): 

Jest grupa osób, które mają konkretne, często przewlekłe schorzenia i natura choroby wyklucza używanie maseczki. Wtedy, według naszego stanowiska, taka osoba powinna być zaopatrzona w przyłbicę (możliwe jest wtedy swobodne oddychanie). Jeżeli natomiast z jakiegoś powodu taka osoba nie może nosić przyłbicy (ma np. problemy neurologiczne) – w mojej opinii taka osoba w dobie pandemii powinna całkowicie zrezygnować z wizyt w instytucjach kultury. Przebywanie w teatrze czy operze nie jest bowiem obowiązkiem, lecz pewnym przywilejem i rozrywką.

Odniosę się również do aspektu uporczywego nienoszenia masek. Poprzednio również o tym rozmawialiśmy – kartoniki przypominające, aby założyć maskę, są dobrym pomysłem – sporo osób po prostu o tym zapomina. Osoba, która uporczywie upiera się przy nienoszeniu maseczki – w tym momencie, z mojej perspektywy jako lekarza, taka osoba powinna zostać natychmiastowo poinformowana o konieczności wyjścia z widowni, możliwe jest również wezwanie patrolu policji (w sytuacji kryzysowej). Wiem, że niedawno doszło do takiej sytuacji w pociągach PKP Intercity – niektórzy pasażerowie podróżowali bez masek. Kierownictwo PKP Intercity było zmuszone do wezwania patroli policji, aby poddać kontroli osoby uchylające się od noszenia masek. Na osoby te zostały nałożone mandaty. Przypominam, że wciąż istnieje wymóg noszenia maseczek w przestrzeniach publicznych, zatem osoba, która uchyla się od takiego obowiązku, może zostać wyproszona z widowni.

Doprecyzowanie (KM): Poprosimy o komentarz ze strony prawnej.

Odpowiedź (Piotr Wojciechowski, mecenas, dalej jako PW):

Chciałbym potwierdzić to, o czym powiedział pan dyrektor. Kilka dni temu, próbując dostać się do teatru bez maseczki (o której po prostu zapomniałem), sam zostałem wyproszony przez biletera, mogłem wrócić dopiero po zaopatrzeniu się w maseczkę.

Po pierwsze do obowiązku noszenia masek odwołują się liczne zapisy w rozporządzeniach Ministra Zdrowia, jak i wytyczne. Zatem w ramach regulaminów obowiązujących w Państwa instytucjach należy dokładnie określić obowiązek przebywania przez widza na terenie instytucji w maseczce.

Po drugie nie sądzę, by dochodziło do sytuacji ekstremalnych, związanych z koniecznością wzywania służb porządkowych, gdyż osoba bez maseczki najpierw musiałaby się dostać do instytucji kultury (zostać wpuszczona przez biletera). Jednak w takich sytuacjach można wzywać służby porządkowe i prosić je o wsparcie ze względu na porządek publiczny i wzajemną dbałość o zdrowie.

Po trzecie patrząc z perspektywy prawa pracy, możemy wymagać (powołując się na Kodeks pracy i przepisy BHP) od naszych pracowników określonych działań i zachowań. Kara, odsunięcie od pracy lub nawet rozwiązanie umowy od pracę – to konsekwencje dla pracowników niezachowujących wymogów bezpieczeństwa w pracy.

Pytanie 7 (autorka: Dorota Serwa, Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie, dyrektor):

Czy wydzielać specjalne rzędy dla osób z dziećmi lub osobami niepełnosprawnymi przy zasadzie sadzania co 2 miejsca?

Odpowiedź (PA): 

Myślę, że nie ma takiej potrzeby. Ludzie dotknięci niepełnosprawnością chcą funkcjonować i być traktowani na równi z innymi, wskazywanie im wydzielonych miejsc może być stygmatyzowaniem osób niepełnosprawnych. Epidemiologicznie nie ma to żadnego uzasadnienia. Jeżeli chodzi o dzieci – wymóg separacji miejsc (co drugie miejsce wolne) nie ma zastosowania.

Pytanie 8 (autor: Zbigniew Cierniak, Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny, dyrektor):

Chciałbym się odnieść do dyskusji w sprawie działalności artystycznej w kontekście krajowych koncertów instytucji kultury (występy – szczególnie baletu, dowóz autobusami, garderoby). Czy określone zasady z GIS właściwym terenowo dla siedziby instytucji będą obowiązywały w całym kraju w przypadku koncertów poza siedzibą?

Odpowiedź (PA):

Zasady wskazane przez SANEPID powinny być wszędzie takie same, a ewentualne różnice powinny wynikać wyłącznie z charakteru działalności artystycznej, specyfiki wykonywanej działalności oraz specyfiki danego obiektu i jego infrastruktury. Przy identycznych uwarunkowaniach wymagania sanitarne muszą być takie same, nie ma podstaw do różnicowania sytuacji poszczególnych instytucji. Zasady dla tych samych rodzajów działalnościach nie powinny się istotnie różnić miedzy sobą.

Doprecyzowanie (autor: Zbigniew Cierniak, Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny, dyrektor):

Jest to bardzo realny problem w przypadku takich działań, jakie podejmuje ZPiT „Śląsk” czy „Mazowsze”. Wynika to z tego, że my większość działań wykonujemy właśnie poza siedzibą. Są to takie instytucje, które głównie jeżdżą po kraju, Europie, świecie. Pytań jest wiele, dotyczą tego, w jaki sposób organizować zaplecze dla artystów (zakładamy, że wszyscy mamy oświadczenia o stanach zdrowia). W naszym przypadku z widzem nie ma problemu.

W przypadku Zespołu Pieśni i Tańca jest to około 130 artystów, którzy grają, śpiewają i tańczą. My mamy ustalenia i wytyczne dotyczące prób z miejscowym SANEPIDEM. Bez najmniejszego problemu ten temat zorganizowaliśmy. Te przepisy dokładnie określają, co dokładnie artysta może robić. Próby są zabezpieczone. Natomiast w ślad za odmrażaniem pojawiają się głosy od różnych partnerów – z możliwymi datasmi koncertowymi. Mieszkamy wszyscy w jednym miejscu, jeździmy. W autokarach również mamy przepisy (do 50% zajmowanych miejsc w autokarze). Jest wiele innych kwestii, które zapewne w tej sprawie się rozwiążą. Problemy te jednak tyczą się na pewno wszystkich zespołów, które jeżdżą.

Pytanie (KM): 

Czy Pan już się spotkał z taką sytuacją, ze były jakieś rozbieżności?

Odpowiedź (Zbigniew Cierniak): 

Jeszcze nie. Moje pytanie dotyczyło tego, czy jeśli powołamy się na wytyczne dyrektora powiatowego – musimy zadbać dodatkowo uzgodnienia z miejscowym SANEPIDEM. Czy jeśli my będziemy posiadali dokumenty – będzie on ważny w każdym miejscu? Chcielibyśmy uniknąć konfliktów z organizatorem, czy można zorganizować koncert, czy też nie. Jaką rekomendację ogólną dałby pan dyrektor odnośnie do działań takich zespołów, jak Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”?

Odpowiedź (PA):

O tym decyduje charakter obiektu, w którym Państwo występują. Raz będzie to sala koncertowa w dużym teatrze, innym razem hala widowiskowa, na której odbywają się wydarzenia o różnym charakterze (zarówno sportowym, rozrywkowym, jak i kulturalnym), a kolejnym razem estrada na świeżym powietrzu. Wytyczne rozróżniają te miejsca również pod kątem wymagań.

Państwo jako zespół nie muszą mieć zgody lokalnego SANEPIDU na konkretny występ w danym miejscu. To cała impreza, zwłaszcza o charakterze masowym, na dużym obiekcie, musi mieć akceptację władz sanitarnych – będzie ona dotyczyć nie tylko warunków, w jakich przyjdzie występować artystom, ale również ogólnych kwestii zabezpieczenia sanitarno-epidemiologicznego, sanitariatów, punktów żywieniowych itp. Takiej ocenie i dopuszczeniu podlega wszystko en bloc.

Co do kulis – często bywa, że te miejsca dla 150-osobowego zespołu są zbyt skromne. W takich sytuacjach decydujące znaczenie ma samoświadomość członków zespołu i szczerość deklaracji, jeśli któryś z nich zauważyłby u siebie niepokojące objawy chorobowe. W takim wypadku kluczową może okazać się decyzja o swojej izolacji od reszty zespołu.

Ponadto mam do Państwa, jako osób decyzyjnych w zarządzanych przez państwa instytucjach, prośbę o wyrozumiałość oraz odpowiedzialne i przyjazne podejście do pracowników, którzy zgłaszają gorsze samopoczucie, a także o niewymuszanie na nich konieczności pracy.

Pytanie 9 (autor: Jan Miłosz Zarzycki, Filharmonia Kameralna im. Witolda Lutosławskiego w Łomży, dyrektor):

Czy zbieranie oświadczeń uczestników koncertu (publiczności) o stanie zdrowia, a także innych danych osobowych, jest zgodne z RODO?

Odpowiedź (PA): RODO jest niesłusznie demonizowane i często używane do paraliżowania działań innych lub własnych. Tymczasem w jednym z artykułów pakietu przepisów RODO widnieje zapis, że wynikające z nich restrykcje nie mają zastosowania w przypadku gromadzenia danych na potrzeby działań związanych z ochroną zdrowia publicznego. Co więcej, szef Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) zajął stanowisko, że dane gromadzone na potrzeby ochrony zdrowia publicznego, wynikłe wskutek pandemii COVID-19, nie podlegają RODO. Oczywiście nie można tych danych wykorzystać do żadnych innych celów. Skądinąd dane osobowe gromadzone na potrzeby oświadczeń uczestników wydarzenia są mało konkretne i nie zawierają wielu szczegółów.

Pytanie 10 (autorka: Dorota Serwa, Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie, dyrektor):

Czy oświadczenia widzów o stanie zdrowia należy przechowywać dłużej niż przez dwa tygodnie?

Odpowiedź (PA):

Jeżeli w tym czasie nikt, a szczególnie inspekcja sanitarna, nie zgłosi się do państwa w ich sprawie, po upływie dwóch tygodni od momentu wypełnienia oświadczenia widzów o stanie zdrowia mogą zostać zniszczone.

Pytanie 11  (autorzy: Włodzimierz Staniewski, Ośrodek Praktyk Teatralnych „Gardzienice”, dyrektor; Józef Ruszar, Instytut Literatury, dyrektor; Dorota Serwa, Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie, dyrektor):

Czy w przypadku wynajmowanych przestrzeni główne obowiązki i odpowiedzialność za realizację wytycznych spoczywają na najemcy jako organizatorze wydarzeń czy na właścicielu obiektu?

Odpowiedź (PA):

Wszystko zależy od konkretnych zapisów w umowie o wynajem powierzchni. Hipotetycznie może się zdarzyć, że właściciel danego obiektu teatrowi bądź zespołowi gościnnemu udostępnia na podstawie zawartej umowy przestrzeń do jednorazowych występów – wszelkie obowiązki związane z realizacją wytycznych leżą wówczas po stronie właściciela/zarządcy obiektu (jest to niejako w pakiecie w związku z wynajmem sali). Warto zatem w umowie zatroszczyć się o zapisy, do czego dany podmiot się zobowiązuje.

Co innego w przypadku długoterminowego wynajmu całego budynku – jeśli w umowie będzie określone, że po stornie najemcy leży obowiązek zapewnienia sprzątania, czystości, dostarczenia prądu oraz całej obsługi serwisowo-logistycznej, wówczas pewne obowiązki będą należeć do państwa.

Przeważnie jednak wynajem takich obiektów ma charakter kierunkowy, w celu wystawienia sztuki, spektaklu, a logistyka należy do obowiązków właściciela wynajmującego przestrzeń.

Pytanie 12 (autor: Marek Dejneka, Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Mazowsze”, zastępca dyrektora ds. administracyjno-technicznych):

Czy można nie podejmować działań odkażających kostiumy w przypadku wykorzystania ich na przykład raz w tygodniu? Czy można założyć że w ciągu 7 dni wirus ginie?

Odpowiedź (PA):

Jak już wspominałem, jeżeli kostium jest używany przez tego samego artystę, jest tylko jemu przypisany, przechowywany w jego szafce, nie ma kontaktu z kostiumami innych artystów – nie musi być prany pod warunkiem, że w trakcie wykonywania roli nie został skontaminowany materiałem biologicznym samego artysty czy współwystępujących.

Jeżeli natomiast jest to kostium „przechodni”, szczególnie element garderoby bliskiej ciału (nakrycie głowy, kapelusz, obuwie), z którego korzystać mają różni aktorzy w nieodległym czasie, to z perspektywy sanitarno-higienicznej, nawet niezależnej od COVID-19, należałoby taki kostium poddać stosownemu czyszczeniu.

Pytanie 13 (autorka: Hanna Wróblewska, Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, dyrektor):

Czy pracodawca może cofnąć polecenie pracy zdalnej pracownikowi? Czy tak samo będą również traktowani pracownicy, jak na przykład matki z dziećmi w wieku szkolnym?

Odpowiedź (PW):

Praca zdalna uległa pewnej ewolucji prawnej. Artykuł 3. tzw. Tarczy 2.0. określał to niekonkretnie, mówił jedynie, że pracodawca ma prawo polecić pracownikowi pracę zdalną. Natomiast Tarcza 4.0. wprowadziła już bardzo precyzyjne wytyczne mówiące, iż pracownik może odmówić wykonywania pracy zdalnej. Pracownik natomiast powinien być przez pracodawcę wyposażony w laptop i inne niezbędne narzędzia. Zatem jeśli pracodawca tego  pracownikowi tego nie zapewni, to pracownik ma prawo odmówić wykonywania pracy w formule zdalnej (koszty pracy zdalnej w całości pokrywa pracodawca).

Natomiast przypomnę, iż w tzw. Tarczy 4.0 jest zapis mówiący o tym, że w każdym momencie państwo jako pracodawcy mogą pracownika odwołać ze zdalnej pracy, informując o tym pracownika za pomocą dowolnego środka komunikacji (telefon, e-mail, SMS).

Natomiast, czy pracownik może odmówić powrotu do stacjonarnej pracy, obawiając się o swój stan zdrowia? Nie może, chyba że ma tzw. obiektywne podejrzenia. Ale jeśli wszystkie wytyczne BHP są u pracodawcy należycie stosowane, nie dochodzi do zakażeń – wówczas pracownik nie ma podstaw do odmowy wykonania pracy.

Nawiązując do wątku pracowników opiekujących się dziećmi – w Kodeksie pracy jest wyszczególniona grupa tzw. opiekunów dzieci do lat 4, którzy maja np. prawo odmowy pracy w godzinach nadliczbowych, niemniej przepisy poza tym nie traktują ich w sposób szczególny. Ogólna konkluzja jest zatem taka, że takich pracowników traktujemy w taki sam sposób jak tych niebędących opiekunami.

Pytanie 14 (autor: Józef Ruszar, Instytutu Literatury, dyrektor):

Czy przyjąć jakąś datę graniczną powrotu pracowników do regularnej pracy w obliczu braku zakażeń w instytucji?

Odpowiedź (PW):

Nie zalecam przyjmowania żadnej z góry założonej daty granicznej (choć oczywiście jest to możliwe). Przyjęcie sztywnej daty w sytuacji niepewności i zmiennych warunków może Państwu utrudnić zarządzanie pracownikami. Polecam na bieżąco reagować na zmieniającą się sytuację.

Pytanie 15 (autorka: Hanna Wróblewska, Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, dyrektor):

Jak kwestia pracy zdalnej będzie wyglądać we wrześniu i później?

Odpowiedź (PW): 

Przede wszystkim należy pracownikowi tak pracę zdalną zorganizować, aby mógł ją wykonywać. Co ważne, musi mieć też odpowiednie warunki lokalowe – jeśli zadeklaruje, że takich możliwości nie ma, nie można wtedy pracy zdalnej zlecić.

Przy założeniu, że pandemia do września wygaśnie, wówczas wrócą reguły sprzed zmiany warunków pracy – będzie można pracownikowi w normalnym trybie zlecić pracę zdalną, choć warto, żeby pracodawca sporządził w takim wypadku regulamin jej wykonywania, będący częścią obowiązującego regulaminu pracy. Natomiast w czasie pandemii COVID-19 warunki pracy zdalnej precyzyjnie określa tzw. Tarcza 4.0.

Często docierają do mnie pytania o to, jak sprawdzać efektywność pracowników i czas ich pracy w trybie zdalnym. Kwestie techniczne pozostawiam państwa wyobraźni – można kontaktować się za pomocą SMS-ów czy też online. W mojej kancelarii stawiamy przede wszystkim na skuteczność, „rozsądny” pracodawca nie powinien czuć potrzeby częstego kontrolowania pracowników, jeżeli efekty ich pracy są zadowalające.

Pytanie 16 (autor: Włodzimierz Staniewski, Ośrodek Praktyk Teatralnych „Gardzienice”, dyrektor):

Jakie są wymogi prawne wobec organizacji warsztatów teatralnych w nowym reżimie sanitarnym? Przepisy są tu niejednoznaczne. Rozporządzenie z 29 maja inaczej traktuje wydarzenia kulturalne, a inaczej rozrywkowe i sportowe. Z kolei wytyczne na stronie MKiDN dotyczące ośrodków kultury wprowadzają dużo większe ograniczenia.

Odpowiedź (PA):

Najistotniejsze jest tu miejsce, w jakim takie warsztaty są organizowane. Konferencje mogą się odbywać zarówno na stadionie, w teatrze, jak i w sali konferencyjnej. Każdy z tych obiektów ma odrębną specyfikę. Zostało to opisane w wytycznych Ministerstwa Zdrowia i GIS-u. W przypadku stadionu obowiązują regulacje dotyczące stadionów (paneliści na płycie stadionu, uczestnicy na trybunach zajmują co drugie miejsce), a w przypadku sali konferencyjnej (nawet na terenie tego samego stadionu, przykład: Stadion Narodowy w Warszawie) będą obowiązywać zasady dotyczące sal konferencyjnych.

Pytanie 17 (autorka: Hanna Wróblewska, Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, dyrektor):

Czy pracę zdalną można rozumieć jako telepracę?

Odpowiedź (PW):

Pracy zdalnej nie należy utożsamiać z telepracą, są to bowiem dwie różne formuły prawne. Zatrudnienie pracownika w formie telepracy określa art. 67[5] kodeksu pracy oraz artykuły następne. Praca zdalna uregulowana natomiast została w przepisach Tarczy 2.0 i doprecyzowana w Tarczy 4.0.

Pytanie 18 (autor: Dariusz Stachura, Teatr Wielki w Łodzi, dyrektor naczelny):

Czy grupie technicznej możemy zlecić pracę zdalną?

Odpowiedź (PW):

Jak najbardziej, dzisiaj wszystkim grupom zawodowym można zlecać pracę zdalną, o ile tylko w państwa ocenie ma to sens. O tym dyskrecjonalnie decyduje pracodawca.

Pytanie 19 (autor: Paweł Kos-Nowicki, Dom Pracy Twórczej w Radziejowicach, zastępca dyrektora):

Co w przypadku, kiedy to my jesteśmy wynajmującymi przestrzenie naszych instytucji? Czy jeżeli w umowie zobowiążemy najemcę do zbierania danych od uczestników i dezynfekcji, to przejmie on za to odpowiedzialność czy wciąż będzie leżeć po stronie właściciela wynajmowanej przestrzeni?

Odpowiedź (PA):

Wiele zależy od konstrukcji samej umowy, ale też od tego, kto jest organizatorem danego przedsięwzięcia (na przykład spektaklu). Najczęściej jest to jednak najemca. Państwo, jako właściciele, udostępniają całą infrastrukturę, lecz to podmiot, który od państwa obiekt wynajął, jest organizatorem wydarzenia. W tej sytuacji to on powinien postępować zgodnie z wytycznymi w zakresie organizacji wydarzeń artystycznych. Można w umowie zawrzeć zapis, że, na przykład za dodatkową opłatą, państwo, jako zarządcy obiektu, dostarczą środki dezynfekcyjne w większej ilości.

Odpowiedź uzupełniająca (PW):

Jeżeli w treści umowy o współpracy nie będzie jasno przesądzone, kto za co odpowiada, to kiedy coś się stanie (na przykład ktoś zachoruje), sąd orzeknie odpowiedzialność solidarną, czyli ciążącą zarówno na właścicielu sali, jak i osobie organizującej imprezę. Sąd orzeka na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego, który mówi, że za szkodę odpowiada ten, kto ją wyrządził – w tym przypadku byłyby to obie strony umowy.

Pytanie 20 (autor: Krzysztof Płatek, Teatr Wielki – Opera Narodowa, zastępca dyrektora ds. administracyjnych):

Czy teatr ma obowiązek dokonać zwrotu kosztu biletu widzowi, który został wyproszony z teatru (spektaklu) z powodu nieprzestrzegania zasad bezpieczeństwa (brak maski, przyłbicy etc.)? Czy istnieją jakieś przeciwwskazania wobec korzystania z szatni?

Odpowiedź (PA):

Na ogół bagaż nie zakaża. Niemniej personel szatni odbierający taki bagaż od widza bezwzględnie powinien być zaopatrzony w rękawiczki (najlepiej z neoprenu) i maski albo przyłbice na twarzy. Jeżeli chodzi o okrycia wierzchnie – nie wiemy do końca, co się wydarzy jesienią, chociaż od kilku dni mówi się o przygotowaniach na tzw. „drugą falę”, ale na razie wyłącznie w charakterze spekulatywnym. Przyjmując, że teatry i opery będą działały jesienią i zimą, dobrym rozwiązaniem jest separowanie odzieży np. co drugi wieszak tam, gdzie jest to możliwe. Zdecydowanie lepszym wyjściem jest w tym momencie skorzystanie z szatni niż wchodzenie z tą odzieżą na widownię.

Odpowiedź uzupełniająca (PW):

Jeżeli przyczyna niewpuszczenia widza do teatru leżałaby stronie widza, na przykład wykazywałby on cechy osoby zakażonej czy odmówił nałożenia maseczki, wówczas nie ma podstaw do zwrotu należności za bilet.

Pytanie 21 (autor: Michał Kotański, Teatr im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, dyrektor):

Jaką procedurę zastosować w przypadku, kiedy pracownik w trakcie dnia pracy zostaje poinformowany przez SANEPID, że miał kontakt z osobą zakażoną, choć na daną chwilę nie da się określić, czy kwalifikuje się on do bezwzględnej kwarantanny?

Odpowiedź (PA):

W takich sytuacjach powinniśmy zakładać tę mniej optymistyczną, ale jednocześnie bezpieczniejszą dla otoczenia wersję. Niezbędne jest odsunięcie takiego pracownika od kontaktu z pozostałymi pracownikami, żeby zminimalizować ryzyko zarażenia.

Warto też rozprawić się z pewnym powszechnym mitem: sam jednorazowy kontakt z osobą posiadającą wynik dodatni testu na obecność koronawirusa nie jest bezwzględnie równoznaczny z zakażeniem. Jeżeli kontakt miał miejsce w normalnym otoczeniu (w dystansie 1,5 m), a sama osoba była zupełnie bezobjawowa, a więc może niezakaźna dla otoczenia w danym momencie, nawet jeśli doszłoby do zakażenia, kolejna osoba mogłaby być zakaźna dopiero po 6–7 dniach. Zatem im szybciej podejmiemy odpowiednie działania prewencyjne, tym większą mamy szansę na ich skuteczność. Wystarczy odizolować podejrzanego o zakażenie pracownika. Warto też zrobić spis osób, które miały z nim w ostatnim czasie bezpośredni kontakt.

Pytanie 22 (autor: Michał Kotański, Teatr im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, dyrektor):

Czy listę osób, które miały kontakt z pracownikiem podejrzanym o zakażenie wirusem, należy sporządzić również w przypadku, kiedy SANEPID w dalszej kolejności poinformuje, że nie zostaje on poddany bezwzględnej kwarantannie?

Odpowiedź (PA):

Nie istnieje pojęcie „bezwzględnej kwarantanny”. Jeżeli ktokolwiek miał kontakt z osobą podejrzaną o zachorowanie albo chorą, to od razu podlega tzw. kwarantannie kontaktowej z mocy prawa. Na podstawie najnowszych przepisów ta kwarantanna trwa co najmniej do momentu uzyskania ujemnego wyniku testu na obecność wirusa (badanie wykonuje się w siódmym dniu od momentu narażenia) albo po 14 dniach od momentu jej nałożenia, jeśli nie wystąpią w tym czasie żadne objawy. Na potrzeby SANEPIDU należy sporządzić listę pracowników, którzy mieli kontakt z osobą poddaną kwarantannie.